DIY- Tapicerowanie fotela- jak to zrobić?- część 1

Ela Mosek Fotel, Meble tapicerowane, Pokój młodzieżowy

Tapicerowanie

Udostępnij

Tapicerowanie to znakomity sposób na odstresowanie się, wyładowanie złej energii i jednocześnie stworzenie czegoś nowego i świeżego. Poza tym  to doskonała droga aby stare i wysłużone meble odzyskały swój dawny blask 🙂 lub otrzymały nowy charakter– zwłaszcza jeśli nie pasują do wystroju naszego wnętrza.

WArsztaty” Tapcer w akcji”

Jestem absolutnie uzależniona od remontów, przeróbek, majsterkowania i ogólnie mówiąc ZMIAN. Moje mieszkanie to poligon doświadczalnym, na którym testuje różne farby, techniki malowania, sprawność narzędzi i nowe funkcjonalności mebli. Tym razem ciągnęło mnie w stronę tapicerowania. W prawdzie już jakieś, nieśmiałe przygody z kozią stópką i takerem miałam, ale uznałam, że czas ruszyć na bój mając u boku prawdziwego mistrza w tym zawodzie. Alek Kądziela z AKdesign posiada 28 letnie doświadczenie w zawodzie tapicera. Poza tym zajmuje się tysiącem innych rzeczy. Prowadzi swoją pracownię tapicerską, jeździ po Polsce z warsztatami dla amatorów, pilotuje pierwszą w Polsce prywatną szkołę Tapicerstwa Artystycznego i Renowacji, jest rzeczoznawcą i biegłym sądowym. Ponieważ u Alka doba ma 36 godzin, a nie 24 🙂  to dodatkowo jest jeszcze radnym w swojej gminie Marklowice. 

Dla tych wszystkich, którzy chcieliby poznać tajniki tapicerstwa przekazywane z dziada pradziada, warsztaty "Tapicer w akcji" są doskonałą do tego okazją. Alek na warsztatach dzielił się bez skrepowania swoją wiedzą wynikająca z wieloletniej praktyki. Dzięki Mistrzowi, kunszt tapicerski powraca do świadomości ludzi i zaczyna być trochę odczarowany.

Tapicerowanie mebli to zajęcie bardzo pracochłonne, wymagające sporych nakładów brutalnej siły fizycznej- szczególnie gdy pacjent odmawia współpracy i za nic na świecie nie chce się rozstać z zardzewiałym gwoździem 🙂 ( tak było w przypadku mojego pacjenta). Właśnie dlatego najważniejszy jednak jest czas, cierpliwość i DOBRE NASTAWIENIE

Stare krzesło

Dziadunia, którego przytaszczyłam na warsztaty, urodzonym przed 1980 nie trzeba przedstawiać. Każdy miał takie krzesła u siebie lub u babci czy wujka. Mój egzemplarz doczekał się swoich pięciu minut sławy po 30 letnim zesłaniu na okrutną nicość w piwnicy. Jego stan mówił sam za siebie. Widać było, że nie służył jedynie do siedzenia. Oceniając zniszczenia jego tapicerki, wnioskuję, że pewnie staruszek robił również za drapak dla przybłąkanych kotów.

usuwanie starej tkaniny

Pierwsze zadanie dla kursantów:

WYBEBESZYĆ DRANIA I SKOPAĆ OPARCIE SKUBANEMU TAK, ŻE NIE BĘDZIE WIEDZIAŁY GDZIE MA PLECY 🙂 !!!

Pozbawiając naszych milusińskich starych ubranek, każdy liczył po cichu, że w czeluściach jego fotela uda się odnaleźć sztabkę złota. Niestety nic z tego- jedynym znaleziskiem były dziewczęce naklejki 🙁 . Do usuwania gwoździ i starych zszywek przyda się narzędzie tapicerskie zwane kozią stópką (kto nie ma też poradzi sobie zwykłym płaskim śrubokrętem), zwykłe obcęgi i współczesne ustrojstwo: wyciągacz do zszywek tapicerskich.

Na tym etapie pracy może się przydać wspomniana wcześniej brutalna siła najlepiej męska. Niektóre elementy mocujące trwały w fotelu tak długo ze niemal się z nim zrosły i usunięcie ich wymaga nie tylko sprytu, ale również potężnej wektorowej wielkości fizycznej czyli siły.

O ile poszycie fotela jest w dobrym stanie, a docelowo zamierzacie w pełni odwzorować jego pierwotny kształt to tapicerkę należy ściągać dość ostrożnie. Tam gdzie widać szew maszynowy nie należy rozpruwać materiału. Jedynie szwy ręczne mogą zostać przecięte. W ten sposób będzie łatwiej ściągnąć formę ze starego pokrowca na nowy materiał.

Naprawa elementów drewnianych

Wielu weteranów miejskiego designu chowało pod "skórą" stare rany odniesione w boju z prozą życia. Pęknięcia i złamania należy skleić (o ile ma to sens i rokuje powodzeniem) klejem typu wikol lub innym przeznaczonym do drewna. Założenie zacisków jest konieczne aby klej dobrze związał obydwie powłoki. Tak przygotowany weteran powinien postać kilka godzin. Najlepiej zostawić go na całą noc aby rany dobrze się zagoiły. 

Przycinanie gąbki siedziska

Większość ludzi

po rozebraniu mebla zawartość wnętrza wyrzuca bo stare, to śmierdzi i się kurzy. Jest to jednak błąd, szczególnie w przypadku foteli z naturalnym wypełnieniem typu trawa morska czy końskie włosie. Poza tym dobry stan środka, to zaoszczędzenie sobie sporo pracy. Jeżeli po przejechaniu palcami po starej gąbce nic się z nią nie dzieje- nie kruszy się, zwija czy zlepia – zostaw. Pamiętaj, że przebarwiona pianka nie oznacza, że jest bezużyteczna.

Wybierając nowe pianki szukajmy takich o gęstości nie mniejszej niż T25. Najtańsza opcja to kupowanie jej w arkuszach 120/200cm, a 1cm pianki nie powinien być droższy niż 12zł. 

U mojego "dziadunia"

całość wnętrza się wysypała i nie było co ratować. Dlatego w  pierwszej kolejności musiałam dokładnie odrysować wzór siedziska na gąbce. Odwróciłam dół stołka (bez oparcia) do góry nogami i odrysowałam kształt. Przy wycinaniu należy dodać 0,5cm więcej, aby późniejszy, nowy materiał nie przecierał się na krawędziach. Ponieważ konstrukcja krzesła wymagała zastosowania dwóch wypełnień, została położona gąbka o grubości 2cm (uzupełnienie wnęki w siedzisku), a na nią przyklejona następna warstwa- gąbka 5cm. Aptekarska dokładność przy cięciu spodniej warstwy nie jest bardzo istotna. Natomiast to jak starannie przytniemy gąbkę wystającą poza drewnianym stelażem krzesła ma ogromne znaczenie. Kształt gąbki będzie nam dyktował jak należy wyciąć tkaninę.

Okazuje się,

że nawet na przycinanie gąbki w tapicerstwie jest metoda. O ile piankę 2-3cm uda się uciąć nożyczkami czy nożykiem do tapet, to szerokość 5cm i więcej wymaga specjalnego podejścia. Specjalne i nietypowe jest też narzędzie, którego używamy. Najlepszy do cięcia grubej pianki jest zwykły nóż kuchenny 🙂 . Proste linie nie są aż takim problemem. Schody zaczynają się przy wycinaniu obłych kształtów. U mnie schody były i pozostaną ze mną już na długo, bo wyciętej gąbce daleko do ideału. Jej krawędzie do złudzenia przypominały Wielki Mur Chiński z jego licznymi zakrętasami. Nie muszę wspominać, że gąbka spod ręki Mistrza wyglądała jak laserowo cięta 😀 .

W miejscu gdzie zostanie przymocowane oparcie gąbka powinna zostać przycięta na zero czyli bez żadnego zapasu.

Poniższy filmik pokaże jak trzymać nóż podczas cięcia gąbki. Niestety jestem gapa i nie nagrałam jak robi to Alek 🙁 

reperacja oparcia

Mój przypadek wymagał jeszcze wzmocnienia dolnej części oparcia, ponieważ drewno było w bardzo złym stanie. Istniała obawa, że jego ponowne przymocowanie nie będzie odpowiednio trwałe. Z cienkiej sklejki zostały wycięte 4 kawałki o wymiarach 14/19cm. Moczone w wodzie kilka godzin były na tyle elastyczne, że udało się je wygiąć w wymagany kształt łódki. Takerem udało się je przymocować do dolnej części oparcia. Pod sklejkę została nałożona dodatkowo warstwa kleju do drewna. Dzięki temu mieliśmy pewność, że konstrukcja będzie trwała. Niestety było już bardzo późno i nie posiadam zdjęć z tego etapu 🙂 .  Na powyższych zdjęciach zaznaczyłam gdzie wzmocnienie zostało wklejone.

Na ten moment modernizacji krzesła, większość brudnych prac został ukończona. Pozostaje zabawa z materiałem, którą opiszę w kolejnej części 🙂 .