Tablica magnetyczna do kuchni

Renowacja Mebli Dekoracje, DIY, Farba tablicowa, Styl vintage

Tablica magnetyczna do kuchni

Udostępnij

Farba tablicowa i magnetyczna robią we wnętrzach prawdziwą karierę. Żadne mieszkanie nie można nazwać współczesnym jeżeli w jego aranżacji nie został wykorzystany ten produkt :). Ściana z tablicą magnetyczną do kuchni powinna znajdować się w każdym ognisku domowym. farbą Magnetyczną można pomalować niemal każdą powierzchnię. Nie tylko ściany, ale również metalowe drzwi, drewniane szafki kuchenne czy plastikowe doniczki. My prezentujemy jej wykorzystanie w odsłonie bardziej retro/ vintage.

rustykalna kuchnia

Kuchnia każdym domu to pomieszczenie niczym mostek w Star Trek'u, centrum zarządzania światem. W takim miejscu nie może zabraknąć harmonogramu dodatkowych zajęć naszych latorośli czy ważnej notatki o urodzinach babci. Najlepiej sprawdzają się różne tablice magnetyczne do kuchni, na których można napisać ważną wiadomość czy przypiąć bon rabatowy do pilnego wykorzystania. Świetnym i prostym rozwiązaniem jest farba tablicowa. Ja jednak chciałam móc korzystać również z magnesów, a praktyka pokazała, że farba magnesowa nie spełnia moich oczekiwań. Potrzebna była najzwyklejsza blacha. Aranżacja wnętrz w pomieszczeniu kuchennym, w którym miała pojawić się tablica jest utrzymana w rustykalnym stylu z zacięciem vintage. Dlatego zdecydowałam się na retro-tablicę. Oczywiście wszystko miało powstać szybko i z małym nakładem finansowym.

sklejka rules 🙂

Tablica organizacyjna miała powstać z cienkich deseczek z dużą ilością dekorów. Doświadczenia z różnych projektów renowacji mebli dotyczące klejenia i skręcania licznych części obrzydziła mi cały proces twórczy. Postanowiłam trochę poszachrować, licząc, że szkuta iluzji jest wciąż potężną siłą. Moje kroki skierowałam w stronę działu stolarskiego w Leroy Merlin aby zakupić kawał sklejki. Kupiony arkusz sklejki miał wymiary 170/50cm i na szczęście bez problemów zmieściła się w samochodzie. Jego koszt wraz z przycięciem to około 40zł. Zaraz po przywiezieniu sklejki do warsztatu, rozpoczęłam radosną twórczość.

W pierwszej kolejności wycięłam wyrzynarką dwa otwory- większy 82cm/40cm i mniejszy 50cm/40cm. Plan zakładał zamontowanie w większym otworze kawałek blachy, a w mniejszym coś dekoracyjnego ( na tym etapie jeszcze nie wymyśliłam co to będzie). Brak precyzji przy wycinaniu otworów nie był problemem, ponieważ całość miała być imitacją niedbale poskładanych ze sobą deseczek. To jeszcze nie przypomina tablicy magnetycznej do kuchni, ale jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa 🙂

Wycinanie imitacji desek

Aby powstały rowki imitujące łączenia desek płyta została ponacinana. Użyłam do tego nożyka technicznego, a do powiększenia wyżłobień średniej wielkości dłuta. Powstałe rowki należało przeszlifować papierem ściernym aby uniknąć zadziorów i drzazg. Całość już na tym etapie prezentowała cię całkiem przekonująco. Dodatkowo został nałożony strukturalny wzór, który po zastygnięciu nadawał się do malowania i szlifowania. Uzyskany efekt nie był najszczęśliwszy i szlaczek znikną szybciej niż został nałożony. Na szczęście usuwanie reliefów z masy strukturalnej nie należy do trudnych. Zdecydowaliśmy się jedynie na kilka subtelnych, strukturalnych dekorów, które podkreśliły rustykalny charakter całej tablicy 

Malowanie czyli coś co tygryski lubią najbardziej

Powstałą konstrukcję pomalowaliśmy farbą kredową Annie Sloan o kolorze Provance. Wreszcie nasz wynalazek zaczął przypominać rasową tablicę magnetyczną do kuchni. Dla spotęgowania efektu vintage, pojawiły się gdzie nie gdzie plamy Graphite i Aubusson Blue. Przetarcia i mocne szorowanie po sklejce metalową szczotą, sprawiły, że powierzchnia nie była idealnie gładka i zaczynała strukturą przypominać deski. Wgłębienia powstałe w wyniku nacięć zostały pokryte ciemnym woskiem. Aby wyrównać efekt cieniowania każdy rowek przetarliśmy dodatkowo miękką ściereczką. Zamocowana od spodu na gwoździe blacha została pomalowana farbą tablicową. Wybraliśmy kolor z mieszalnika, ponieważ nie interesowała nas głęboka czerń, a jedynie mocny grafit.

przyszła pora na dekor

W końcu przyszedł ten moment, w którym należało podjąć decyzje co pojawi się w mniejszym otworze.  Pamiętajmy, że dekoracja w całości miał być wersją mocno ekonomiczna, więc zastosowanie wykorzystanych elementów  musiało być kreatywne. Dekor powstał z długo zleżałej gumowej wycieraczki, która w końcu doczekała się swoich pięciu minut.  Wycięty wzór został przymocowany do płyty małymi gwoździami. Całość do złudzenia przypomina żeliwną lub kutą dekorację.

efekt prac

Tablica magnetyczna do kuchni dopasowała się do reszty aranżacji pomieszczenia stylem, charakterem i kolorystyką. Całość kosztowała około 110zł + farby kredowe, które już posiadałam. Cena niewielka, natomiast przestrzeń zyskała ciekawą dekorację z dodatkową funkcjonalnością, która z pewnością przyda si ę całej rodzinie. Dodatkowo zebrałam ciekawe doświadczenia, które z pewnością wykorzystam przy renowacji mebli.

Gdybyście zapragnęli samodzielnie pobrudzić się farbą, zapraszamy na naszą stronę: jak pomalować meble. Przygotowaliśmy też instrukcję wyboru farby do malowania mebli drewnianych, żeby pomóc wam uniknąć błędów w jej wyborze 🙂

galeria